sobota, 14 stycznia 2012

jestem więźniem własnych kompleksów

  Dochodzę do krytycznego momentu. Moje ciało jest dla mnie pułapką, więzieniem. Uzależniam od niego całe moje samopoczucie. Od niego zależne są nawet moje kontakty ze społeczeństwem. Czuję się źle ze sobą, nie lubię siebie. Nie jestem brzydka. Jestem po prostu gruba. Muszę to zmienić, ale ilekroć nie próbuję.. łamię się. I wpadam w szał, nie mogę skończyć jeść, obżerać się. A później, kiedy już się przejem, chce mi się ryczeć. Jestem gruba. Czas się zebrać.
  Nie chcę akceptować swojego wyglądu. Chcę go zmienić. Chcę być ładna.

niedziela, 1 stycznia 2012

2012

  Nowy rok. Nowe plany. Nowe nadzieje. Nowe doświadczenia. Nowe ambicje. Nowe porażki. Nowe sukcesy..
  Wśród miliona moich pięknych postanowień jest też bardzo wiele motywacji. Dokonam wsBzystkiego co postawię sobie za cel.
Schudnę.
Będę dalej utrzymywać dobry poziom nauki.
Będę trenować, nie ma obijania się.
Uporządkuje całe swoje życie.
Będę szczęśliwa.
Schudnę.